Lovely, Curling Pump Up, maskara podkręcająca i unosząca rzęsy + WYNIKI ROZDANIA


Na pewno nie będę pierwsza z recenzja tego tuszu, bo chyba nie ma osoby, która by go nie znała. Wiele raz przechodziłam obok niego obojętnie i nie wierzyłam, ze  w takiej małej żółtej buteleczce za niecałe 10zł może kryć się taka siła tuszu do rzęs! Blogerki skutecznie przekonują do zakupów i nie żałuję, ze się skusiłam!


Lovely, Curling Pump Up, maskara podkręcająca i unosząca rzęsy




Tusz stał się hitem blogosfery teoretycznie nie dawno.  Kiedy ja zaczynałam swoją przygodę z blogiem, jeszcze o nim nie słyszałam, choć wiedziałam, ze ma swoje miejsce na półce w Rossmanie. 
Moje rzęsy nie są szczególnie wymagające jeśli chodzi o tusz. Poza tym mam małe oczy, opadającą powiekę i do tego nosze okulary i przeważnie moje rzęsy giną, więc jak dla mnie bez sensu jest wywalanie mnóstwa pieniędzy na tusz, którego efekt i tak będzie nie widoczny.





Tusz mieści się w żółtej, od razu rzucającej się w oczy tubce z niebieską czcionką. Może dlatego wcześniej mi umknął, bo szukałam opakowań kobiecych, połączeń srebra, złota, jakiegoś fikuśnego kształtu, no a przecież nie oto chodzi. Tusz ma dobrze malować rzęsy, a nie dobrze wyglądać dzięki opakowaniu. Tusz ma pojemność 8 ml i jest bardzo wydajny.  Jest on dostępny jedynie w Rossmannie, za nie całe 10zł 




Pierwsze co jest najważniejsze dla mnie przy wyborze tuszu, to szczoteczka. Musi być silikonowa i wielkością zbliżona do mojego oka. Uwierzcie, że to nie łatwe zadanie. Miałam w swoim życiu trochę tuszy a te, które mnie w pełni zadowoliły mogę policzyć na palcach jednej ręki. Ten tusz ma swoje miejsce w tej piątce. 
Żółty cud od Lovely ma idealną, mocną czerń. 



 

Tusz bardzo dobrze radzi sobie z rozczesaniem, pogrubieniem, wydłużeniem i uniesieniem rzęs. 
Czasami zdarza się, że przy nakładaniu pierwszej warstwy, lekko się odznacza na górnej powiece, jednak bez problemu można go zetrzeć. Nie oznacza to jednak, że tusz się szybko ściera. Wytrzymuje na rzęsach cały dzień, bez poprawek. Nie osypuje się, nie odznacza i nie ma tzw. efektu pandy. 
Moja Asia, która ma piękne rzęsy, od dłuższego czasu używa tuszu z Loreal i jest z niego bardzo zadowolona, bo mówi, ze daje jej taki efekt jakiego oczekuje, ale jak spróbowała tuszu z Lovely, była zachwycona i nawet stwierdziła, że jest bardzo podobny do tego z Loreal.

Tak więc, czy warto inwestować w tusz za 50-60zł, 
jak podobny efekt da nam tusz za niecałe 10zł? 






Testowałyście ten tusz? Sprawdził się u Was?
Jakiego tuszu używacie na co dzień? 



_________________________________________________

Wczoraj zakończyło się rozdanie z archiwalnym pudełkiem ShinyBox.
Z wielką przyjemnością ogłaszam, że pudełko trafia do:



Kochana ogromnie gratuluję i bardzo się cieszę, że pudełko trafi do Ciebie :)
Czekam na mejla z danymi do wysyłki :) 
Masz na to 3 dni. 



make up

50 komentarzy:

  1. Jako jedyna chyba tego tuszu jeszcze nie miałam :) Ale na razie nie planuję, bo mam zapas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. efekt jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ma fajną szczoteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego tuszu nie miała, ale bardzo podobny, identyczny jest z miss sporty też żółty. Taka sama szczoteczka, działanie też. Słyszałam, że po nim wielu osobą wyleciało kilka rzęs. Chyba też szybko zasycha.
    Powiedz mi, bo niedługo chciałam też zrobic rozdanie. Jaką przesyłkę polecasz.
    Pozdrawiam.
    hiddennndreamsssss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeważnie wysyłam poleconym ekonomicznym, najbezpieczniej ;)

      Usuń
  5. Mam go i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja własnie mam zamiar o nim napisac;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją opinię!

      Usuń
  7. Też jak głupia szukam ładnyh opakowań, a te taniutkie i niepozorne okazują się lepsze. Ten tusz z lovely miałam, niestety starczył mi tylko na miesiąc (tak jak ten zielony z Wibo), ale i tak oba były lepsze niż mój obecny "million lashes" z Loreal.. No i gdzie tu logika ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie. Chociaż powiem Ci, że nawet jakby mi miał starczyć na 3 tygodnie, to za te 10zł byłabym gotowa go kupować ;) Lepiej 10zł co 3 tyg, niż 50zł..

      Usuń
  8. kassiiaa.blogspot.com30 listopada 2014 17:35

    Uwielbiam ten tusz :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bizarre Case Carol30 listopada 2014 17:36

    Mam go i lubię. Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. tego nie znam ale generalnie lubię ich tusze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też go własnie wczoraj zakupiłam , i będę robiła recenzję : ) Używam z lovely tego pomarańczowego ; ) Fajnie,że sie u Ciebie sprawdził : ) Ciekawe czy u mnie też będzie okej .

    http://spelniaj-twoje-marzenia.blogspot.com/

    Pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Obserwuje : ) Bede wpadac tu częściej ♥

      Usuń
    2. Zapraszam :)

      Usuń
  12. Uwielbiam ten tusz, jak za taką cenę nie ma się do czego przyczepic:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam tego tuszu i chyba się skuszę.

    Proszę o uzupełnienie wymogów regulaminu w moim konkursie. Pozdrawiam :)
    http://opiniowanieproduktow.blogspot.com/2014/11/swiateczny-konkurs-zapraszam.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Rupieciarnia drobiazgów 30 listopada 2014 18:18

    Gratki :) mam i lubię go :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam ale szczoteczkę ma ładną :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja się jakoś do tego tuszu nie mogę przekonać. Z Wibo bardzo lubię Panoramic Lashes.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ten tusz w zapasie i chyba niedługo się za niego zabiorę bo mój dotychczasowy powoli wysycha. Szczoteczka mi się podoba, miałam taką w tuszu Gosh i odpowiadała mi.
    Efekt niestety niezbyt mi się podoba, rzęsy są posklejane i strasznie tusz się poodbijał na powiekach i pod :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam i jestem ciekawa jak sprawdzi się, dałam mu drugą szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muminkowe nowości30 listopada 2014 20:50

    Właśnie jego używam na co dzień i bardzo go lubię, super podkręca i unosi moje rzęsy, jak na razie to jedyny mój ulubiony :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kosmetyczne Imponderabilia30 listopada 2014 22:08

    Ja używam na codzien miss sporty pump up booster aczkolwiek dzisiaj wpadł do mojego koszyka lovely spectacular me bo tego który opisujesz niestety juz nie było.

    OdpowiedzUsuń
  22. mam ten tusz w zapasach, ale boje się że u mnie będzie efekt tak samo marny jak po wszędzie chwalonej wibo zielonej :c

    OdpowiedzUsuń
  23. Szarlotte | Dbaj o włosy 1 grudnia 2014 11:19

    Kiedyś byłam przekonana, że moim rzęsom nic nie pomoże. Wydawało mi się, że były krótkie, proste i rzadkie. Dlatego kupowałam najtańsze tusze z Miss sporty. A dopiero we wrześniu się okazało, że tusz potrafi wiele zdziałać. W shiny boxie znalazłam maskarę etre belle. Mimo że nie jest idealna to zostałam uświadomiona, że moich rzęs jest całkiem sporo i nie są takie krótkie :) okazało się, że wybawieniem są dla mnie silikonowe szczoteczki. Więc jak już wykończę moje obecne tuszę to zainwestuję w lovely :) to może być strzał w 10, bo szczoteczka wydaje mi się idealna.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja go nie miałam i raczej nie kupie moje rzęsy wyglądałyby w nim zbyt naturalnie ;(

    OdpowiedzUsuń
  25. mnie ta maskara nie służy!

    OdpowiedzUsuń
  26. Aleksandra Anna1 grudnia 2014 15:56

    chyba ten tusz nie całkiem dla mnie jest, jakoś efekt nie powalił mnie na kolana :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wszyscy kuszą do zakupu tego tuszu, no ;) Ja uwielbiam te z Eveline Cosmetics, ale wyłącznie z silikonową szczoteczką :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Za tą ceną zdecydowanie warto mam go w kosmetyczce

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam ten tusz i nie polubiłam. Za jakiś czas planuję drugi raz go podejść tym razem z dłuższymi rzęsami;)

    OdpowiedzUsuń
  30. InfallibleLifestyle1 grudnia 2014 23:39

    Kochana bardzo się cieszę i dziękuję za informację, bo mogłabym przegapić :*
    Już piszę maila :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja też wiele razy czytałam i czytałam jaki ten tusz jest fantastyczny ale jakoś nigdy nie było mi z nim po drodze aż tu któregoś dnia wygrałam go na funpageu Lovely i mam. Równiez uważam, że jest to świetny tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  32. nienaltowskaasia.pl2 grudnia 2014 17:24




    Całkiem fajny efekt ;))
    U mnie ten tusz się nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam go i nie jestem zadowolona z niego

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam, używam i nie pałam do niego miłością xd

    OdpowiedzUsuń
  35. gratulacje;)

    OdpowiedzUsuń
  36. kosmetycznywidok.blogspot.com3 grudnia 2014 18:10

    moze kiedys sprobuje :) ja uzywam essence za 11 zł :) i tez efekt wow,nie wydaje na tusze 50-60 zł bo nie ma sensu ;p

    OdpowiedzUsuń
  37. Również nie wydaję majątku na tusze, a ten bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja uwielbiam ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Secretaddiction4 grudnia 2014 22:44

    Miałam ten tusz, kupiłam za 4zl i za tą cenę extra. Choć ulubieńcem nie jest:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie miałam tego tuszu, ale efekt mnie nie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Miałam go, ale zaczęły mi po nim wypadać rzęsy. Wiele dziewczyn o tym pisało czy mówiło na yt. Swoją drogą w życiu nie kupiłabym tuszu za 50 złotych - cena nie zawsze idzie z jakością ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękne zdjęcia, zdradzisz jakiego aparatu używasz? Sam tusz miałam ale po 3 tyg nie nadawał się do użytku, ale ogólnie jak za tę cenę był w porządku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata Tomalla8 lutego 2015 12:07

      Dziękuję ;) Mój aparat to Canon EOS 600D.

      Usuń
  43. Jest to jeden z lepszych i pierwszych tuszy jaki miałam. Idealnie podkreśla i wydłuża rzęsy. Jednak odnosiłam wrażenie że delikatnie się odbijał w ciągu dnia.
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Agata Tomalla , Blogger